ODWIEDZAJĄ MNIE...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EDT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EDT. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 kwietnia 2013

GUERLAIN AQUA ALLEGORIA, LYS SOLEIA

Wyobraźmy sobie plażę, piach parzy nas w palce, słońce pieści naszą skórę gorącymi promieniami. Wmasowujemy w nasze rozgrzane ciała olejek do opalania o zapachu słodkiego kokosa, wszędzie dookoła nas rosną palmy. Hotel do którego trafiliśmy lubuje się w liliach, w każdym roku stoją ogromne wazony wypełnione po brzegi tymi kwiatami. Wciąż jej skwar, chłodne kąpiele nie pomagają nie możemy zmyć z siebie zapachu lilii i olejku kokosowego. Wakacje będę trwać i trwać i trwać. Tak po krótce możemy opisać Lys Soleia. Zapach niesamowicie ciepły, wręcz ogrzewający, przywodzący na myśl, piaskowe plaże i lazur nieba, niebanalny i piekielnie trwały. butelka typowa dla całej kolekcji Aqua Allegoria. Myślę, że to nie ostatni zapach z tejże Guerlanowskiej rodziny który nabyłam, oby tak dalej. Gorąco polecam, ale myślę że przed zakupem warto zapoznać się z nim bliżej. Moje 125ml będę wielbić przez całe lato, a może nawet i jesień :)




Nuty zapachowe:
nuty głowy: bergamotka, cytryna, liście palmowe
nuty serca: lilia, ylang - ylang, owoce tropikalne
nuty bazy: tuberoza, wanilia, piżmo

wtorek, 22 stycznia 2013

MANGO, LADY REBEL EDT

Zacznijmy od nakreślenia małej wizji...Stawiamy na niewielkim ogniu spory garnek, wsypujemy do niego kilogram malin, zasypujemy je toną cukru pudru, a na koniec dodajemy duża garść płatków mydlanych. Całość gotujemy na niewielkim ogniu, unosząca się pachnąca para wypełnia pomieszczenie, cieszymy się tą słodką słodyczą jakieś 15 minut, a potem schodzimy z tego świata, z powodu uduszenia. Za miesiąc ktoś nas znajduje, pomimo że minęło tyle czasu zapach wciąż się utrzymuje. 
O tak musimy pamiętać, że jeśli wybierzemy ten zapach będzie nam towarzyszyć przez cały dzień ( ale tylko na ubraniu bądź rzeczach, które miały styczność z atomizerem; ze skóry znika po ok. 4 godzinach ), na włosach trzymają się nawet po umyciu. 
Lady Rebel jest słodka, bardzo słodka wręcz lukrowa, od nadmiaru cukru bolą zęby, ale są tu też maliny, truskawki, jakieś jagody - część jest bardzo dojrzała, ociekająca słodkim sokiem, ale znajdziemy tu również garść malin jeszcze odrobinę zzieleniałych, które nadadzą kompozycji nieco kwaskowatości. Zapach w ciągu dnia mało się zmienia, jest dość intensywny, bardzo ogoniasty - roztacza wokół wręcz chmurę zapachu. W tych upudrzonych malinach jest bardzo dużo mydła, co do końca nie wydaje mi się minusem. 
Na pewno przed zakupem trzeba powąchać, osoby które nie lubią słodkich zapachów nie będą fankami Lady Rebel, ale Ci którzy lubią maliny zapach z pewnością pokochają.

NUTY ZAPACHOWE: truskawka, poziomka, mojito, róża, cukier waniliowy, paczula, nuta drzewna


piątek, 23 listopada 2012

GUERLAIN, INSOLENCE EDT

Nuty zapachowe: irys, kwiat pomarańczy, róża, fiołek, drzewo sandałowe, białe piżmo, bób Tonka, wanilia, maliny.

ZDJĘCIE POCHODZI Z OTOPERFUMY.PL


Dla odmiany zacznę od flakonu, który moim zdaniem jest piękny. Faktem jest, że butelka jest niesamowicie nieporęczna, ale sam zapach wynagradza wszystko co złe :)

Insolence kupiłam zupełnie w ciemno, trochę poczytałam w internecie i go zapragnęłam. Pobiegłam do perfumerii i mocno się zawiodłam, bo nie było testera tegoż zapachu. Pozostały flakony jedynie w pojemności 100ml i to jeszcze wody toaletowej, której z zasady nie kupuję, wolę perfumowaną. Ale byłam tak napalona na ten zapach, że sięgnęłam po pudełko i pobiegłam do kasy z zapytaniem do pracownicy perfumerii. Jak one pachną ??? Pierwsze słowa: O Jezu, na pewno Pani je chce? To ulep, słodkie, strasznie pudrowe i takie trwałe, że niejedne perfumy mogą z nimi konkurować. Więcej nie było mi trzeba, z szaleńczym uśmiechem na twarzy  zapłaciłam i wyszłam :). Wsiadłam do samochodu, a mój mąż mówi do mnie: no dobra pokaż tego śmierdziucha??? Otworzyłam pudełko, w którym już czuć było Insolence. Pierwszy psik i przepadłam. Maliny, słodkie, ociekające gęstym sokiem, w tle próbuje przepić się irys, ale wyczuwam bardziej róże, ale raczej taką delikatną i skromną. Musimy wiedzieć, że te słodkości będą nam towarzyszyć przez cały dzień :) Z czasem owoce się uspokajają, są skąpane w tonie pudru, teraz dopiero irys wybija się ponad tą słodycz, ale jej nie zagłusza.Puder trwa, trwa i trwa i tak do samego końca. Dopiero  po wieczornym prysznicu pozbędziemy się zapachu z naszej skóry. Insolence wzbudza różne emocje. Trzeba pamiętać, że to mocny, intensywny i trwały zapach, do tego z gigantycznym ogonem.Nikt nie przejdzie obok niego obojętnie, co nie znaczy, że każdemu będzie się podobał. Ja używam ich do biura, bo je uwielbiam, w nosie mam komentarze, że 'pudrowo' tutaj, ja je kocham :). Za tę pudrową ciepła nutkę i za malinowy sok właśnie :)

poniedziałek, 12 listopada 2012

GUCCI ENVY ME edt


Nuty zapachowe:

  • podstawa: piwonia, ananas, różowy pieprz, strączyniec, brzoskwinia, jaśmin, mango
  • serce: piwonia, piżmo, biała herbata, granat litchi, jaśmin, róża
  • głowa: drzewo teakowe, drzewo sandałowe, bób tonka, piżmo, tytoń

ZDJĘCIE POCHODZI Z: perfumetto.pl


Bardzo długo nosiłam się z zamiarem napisania recenzji tego zapachu. Może na początek dodam, iż 
dostałam je w prezencie. Jak na nie spojrzałam pomyślałam 30ml szczęścia :). Pierwszy psik i czar prysł. Jest biało, niby pudrowo. Kwiaty w tej kompozycji są jakby wyprane z zapachu, całość dusi i przytłacza. Po 
nutach można wnioskować, że otrzymamy eliksir słodki, delikatny i seksowny. No cóż, nic z tych rzeczy, nie wyczuwam poszczególnych nut, od początku do końca jest coś na nutę piwonii okraszoną toną piżma, które dusi w pierwszych minutach jak szalone. Zapach wcale nie jest lekki, męczy niesamowicie nosiciela, ale nie na długo, znika po ok. 3 godzinach. Dosłownie znika, nie ma po nim śladu, po tym czasie, zapominamy że w ogóle użyliśmy perfum. Słów kilka o flakonie. Jest po prostu brzydki, nic dodać nic ująć. Po takiej marce nie spodziewałam się takiego zawodu, ale cóż nawet najwięksi mają czasem wpadki.